poniedziałek, 30 lipca 2012

Kropka.com

Oto jedna z moich ostatnich kreacji. Jak nie trudno zauważyć bluzka w wielkie kropy. Wykrój znalazłam na stronie Papavero. I to za darmo, co w necie jest raczej rzadkością. Bluzka w stylu lat 70-tych (tak przynajmniej opisano ten model). Czy moja bluzka ja przypomina? No cóż, nie mnie osądzać. Ale nosi się rewelacyjnie. I wiecie co, nawet mi nie przeszkadza, że to fason zdecydowanie nie dla mnie. No bo duży biust, krótka szyja, sporo brzuszka. A tu zero dekoltu w serek  , za to ogromny, poszerzający kołnierz. Co mi tam. Nosze ją bo lubię. Jest taaaaka dziewczęca.





Ma cudne rękawy, marszczone przy mankietach. Ale "zeżarła" 2 metry materiału.





Założyłam ją do ołówkowej spódnicy do tego czerwone zamszowe szpilki. No po prostu cudo.

Dzisiaj to już wszystko. Czekam na Wasze komentarze a także inspiracje.

No właśnie - szyję, pruję, żyję

Tak sobie siedziałam i myślałam. Jak tu pochwalić się tym co lubię robić. I mnie olśniło. Założę własnego bloga. Przecież dziś jeśli nie masz konta na FB albo nie blogujesz to Cię nie ma. A przecież jestem. Żyję sobie skromnie i cichutko, ale istnieję. Ten blog to trochę też z desperacji, bo jak  nosisz rozmiar większy niż osławione 36 to na pewno, powtarzam na pewno, nie kupisz w sklepie fajnego ciucha, który da się nosić, a który nie przypomina pokrowca na samochód. Tak więc w imieniu swoim i innych trochę większych dziewczyn zapraszam na moją przygodę z blogowaniem.