poniedziałek, 26 listopada 2012

Gwiazdka w listopadzie..




Tak się właśnie czuję, a to ponownie za sprawą Ani, która prowadzi bloga szycie ani, i która ponownie doceniła moje -  powiedzmy - szycie, jak i beztroską grafomanię, uprawianą przeze mnie w ilościach wręcz nieprzyzwoitych. Czuję się dodatkowo wyróżniona, bo Ania to zawodowa krawcowa, więc i zaszczyt większy (choć pewnie i tak fajniej piszę, niż szyję). Ańdziu, oto moje odpowiedzi:

1. Gotowanie czy pieczenie?
Raczej kupa forsy, żeby byłoby mnie stać na zatrudnienie kucharza, bo do kuchni wchodzę jak muszę, a muszę codziennie!


2. Ulubione miejsce w domu?
Kuchnia nie, to już ustaliłyśmy.  Myślę, że "salon" .Piszę w cudzysłowie, bo mój salon ma 13 metrów kw., jest w kształcie strasznie wąskiego prostokąta z jednym oknem od strony północnej, dzięki temu nie ma w nim słońca przez okrągły rok, za to przez 365 dni w roku nazywany jest ciemną norą. ale i tak go lubię :)))


3.Dlaczego założyłaś bloga?
Bo mój mąż jako źródło pochwał moich dzieł wydawał mi się mało kompetentny (no bo się kochamy, więc wszystko mu się podoba. i na każdą rzecz reaguje "ochami" i ", "achami", a jak nie reaguje, to ja tak się spojrzę, że zaczyna reagować, więc potrzebowałam bezstronnej widowni, ale się trochę zdziwiłam, bo bezstronna widownia, też reaguje tym samym :)))


4. Twoje marzenie?
O rany, ja jestem straaaaasznie przyziemna. Moje marzenia to pełna micha, zadowolona gęba i zero problemów do omawiania przy wódeczce.


5.Trzy ulubione kosmetyki? 
Woda, mydło i świeże powietrze. A nie, jeszcze pasta do zębów, dezodorant, szampon, nożyczki do paznokci i proszek do prania. Jednym słowem ma pachnieć, nie śmierdzieć !


 6. Bezcenne dla ciebie?
Święty spokój :))))


7. Co zmieniłabyś u siebie?
W sumie to się lubię, ale.... jakbym mogła tak machnąć czarodziejską różdżką, to bym chciała być bardziej przebojowa :)))


8.Ulubiona pora roku?
Każda -  pod warunkiem, że średnia temperatura oscyluje w granicach 25-28 stopni Celsjusza :)))


9.Jak wakacje to w jakim kraju?
Wymarzony kraj wakacyjny - ciepło, tanio, blisko, nad morzem, przystojni ratownicy, ja chudsza o 10 kilo i młodsza o 10 lat.
A tak naprawdę -  wszędzie, byle nie w domu, byle z mężem i tyle w tym temacie :)


10.Jakiej muzyki słuchasz?
Według mojego męża, nie tej co powinnam :)))


11.Ulubione ciasto?
Duże, słodkie, z kremem (najlepiej śmietanowym bądź jogurtowym). Nazwa jak najmniej istotna :))



No to się napisałam na swój temat jak chyba nigdy przedtem.
Ale, żeby nie było tak słodko, to nie nominuję nikogo, bo wszyscy przede mną zrobili to za mnie i nominowali te blogi, które lubię i często odwiedzam.
Idę się popuszyć jak paw, może Ślubny to wytrzyma !

7 komentarzy:

  1. hhhahahano miałam iść wcześniej dziś spać ale jak zaczęłam to sobie mówię, że przeczytam dwa pytania i odpowiedzi strzelę jakiś mały komentarzyk do nich i do łóżka, ale nie dość że mnie wciągnęło i rozśmieszyło i miło mi się na sercu zrobiło. No i znów mamy potwierdzenie, że nasze współlokatorstwo jest nie uniknione bo ja kuchnię uwielbiam i mogłabyś już nie wchodzić do niej a ja bym gotowała. No i wogóle reszta odpowiedzi też nie śmierdzi, jeno pachnie:) No i chyba wspólne wakacje nasz czekają, bo ja tez wybieram się w to samo miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie ma to tamto, trza się pakować i zajeżdżać na te nasze mazowieckie pola :)))))

      Usuń
    2. :) prawda??!! :) hihih Ania orzekła, że przeprowadza się jeni na Mazury, no ostatecznie nad morze :) więc muszę jeszcze poczekać...także na emeryturze się pojawię :)

      Usuń
  2. http://satisfy-my-soul-blog.blogspot.com/

    ZAPRASZAM DO UDZIAŁU W KONKURSIE

    OdpowiedzUsuń
  3. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za odpowiedzi :* Troszkę sie o tobie dowiedziałam i bliżej cię poznałam :) A pusz się pusz jak paw bo sie tobie należało :

    OdpowiedzUsuń